Kijów, 23 października 2023 roku. Ukraiński parlament chce wyprowadzić z szarej strefy setki tysięcy osób samozatrudnionych. Grupa 18 deputowanych, w tym Jarosław Zeleźniak, zarejestrowała dziś projekt ustawy nr 10166, wprowadzający specjalny, dobrowolny system podatkowy dla dochodów z wybranych rodzajów działalności ze stawką 6%.
Inicjatywa ma na celu nie tylko zwiększenie dochodów budżetu, ale także harmonizację ukraińskiego prawa z normami UE, tworząc przejrzyste ramy prawne dla współpracy z platformami online, takimi jak Uber, Bolt i Glovo.
Kogo dotyczy nowy system i na czym polega?
Chodzi o ponad 20 rodzajów działalności, w tym usługi kurierskie, transport pasażerski taksówkami, usługi kosmetyczne, fryzjerskie i inne usługi bytowe. Zdaniem autorów nowość może stworzyć „przejrzyste i zrozumiałe regulacje” dla ponad 500 tysięcy osób samozatrudnionych.

Kluczowe parametry systemu, jak podaje RBC-Ukraina:
- Niska stawka podatku: Tylko 6% dochodu.
- Prostota administracji: Brak konieczności rejestracji działalności gospodarczej (FOP), zatrudniania księgowego lub składania zeznań podatkowych.
- Dobrowolność: Przejście na nowy system wyłącznie według uznania samego zainteresowanego.
„Kto chce, może pozostać przy obecnym, znanym sobie systemie”,
wyjaśnił dziś jeden z autorów dokumentu, deputowany Jarosław Zeleźniak, na swoim kanale Telegram.
Dlaczego to ważne: cyfryzacja podatków i harmonizacja z UE
Inicjatywa ma dwa kluczowe wymiary: krajowy i międzynarodowy.
Dla Ukrainy to krok w kierunku „odszaregowania” znaczącego segmentu gospodarki i uproszczenia życia setkom tysięcy obywateli. Szczególny nacisk położono na pracę z platformami online (Uber, Bolt, Uklon, Glovo itp.), które według Zeleźniaka skupiają już ponad 300 tysięcy kierowców i kurierów.
„To jest odszaregowanie gospodarki i znaczący krok naprzód w cyfryzacji podatków”,
podkreślił parlamentarzysta.
Dla relacji międzynarodowych projekt jest warunkiem koniecznym harmonizacji z prawem UE. Ma na celu wdrożenie unijnej dyrektywy DAC7, która zobowiązuje operatorów platform cyfrowych do automatycznej wymiany informacji podatkowych o dochodach swoich partnerów. Stworzenie jasnego systemu podatkowego dla samozatrudnionych to podstawa do wypełnienia tych wymogów przez Ukrainę. Dla polskich firm rozważających ekspansję na rynek ukraiński lub współpracę z tamtejszymi wykonawcami oznacza to większą przejrzystość.
Kontekst: rosnąca presja podatkowa
Projekt ustawy pojawia się na tle innych aktywnych kroków władz w celu wzmocnienia kontroli fiskalnej. Niedawno Rada przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę o zniesieniu moratorium na kontrole podatkowe. Ponadto parlament zatwierdził podwyższenie podatku dochodowego banków z 18% do 36% na lata 2024-2025.
Na tym tle propozycja 6% dla samozatrudnionych wygląda raczej na zachętę do legalizacji niż na środek represyjny.
Analiza: plusy i potencjalne ryzyka
Zalety inicjatywy są oczywiste:
- Dla państwa: Dodatkowe wpływy do budżetu, integracja z europejską przestrzenią prawną, pozyskanie danych o realnych obrotach w sektorze usług.
- Dla samozatrudnionych: Niezwykle uproszczona i tania legalizacja, potencjalne gwarancje socjalne (przy dalszym rozwoju systemu), legalna współpraca z platformami.
- Dla platform: Jasne „zasady gry”, ograniczenie ryzyka wizerunkowego i prawnego.
Pytania i ryzyka:
- Dobrowolność: Czy stawka 6% będzie wystarczająco atrakcyjna dla masowej legalizacji? Czy wielu woli pozostać w szarej strefie?
- Administracja: Jak zaawansowany i przyjazny dla użytkownika będzie cyfrowy system rozliczeniowy, szczególnie dla osób niewyrobionych technologicznie, jak manikiurzystki?
- Podstawa opodatkowania: Jak dokładnie będzie ustalany dochód, zwłaszcza przy pracy częściowo przez platformy, a częściowo za gotówkę?
Dla polskich przedsiębiorców prowadzących działalność na Ukrainie lub zatrudniających tamtejszych freelancerów, proponowany system może uprościć rozliczenia i zwiększyć bezpieczeństwo transakcji.
Propozycja, którą warto śledzić
Zarejestrowany dziś projekt ustawy nr 10166 to nie tylko kolejna inicjatywa podatkowa. To próba systemowego rozwiązania problemu ogromnego sektora nieformalnego, który istnieje obok szybko rosnącej gospodarki cyfrowej. Sukces propozycji będzie zależał od dwóch czynników: finalnego, technicznie bezbłędnego mechanizmu oraz skutecznej komunikacji jego korzyści dla końcowych użytkowników – samych osób samozatrudnionych.
Jeśli system będzie naprawdę prosty, niewymagający i korzystny, może stać się jednym z najskuteczniejszych kroków w legalizacji biznesu ostatnich lat. Jeśli stworzy nowe obciążenia biurokratyczne lub okaże się nieatrakcyjny finansowo, szara strefa może się tylko powiększyć. Na razie inicjatywa wygląda na wyważoną i aktualną odpowiedź na wyzwania ery cyfrowej i integracji europejskiej.
